Zasnąć i obudzić się tam

Dlaczego by nie dało się tak, by po otwarciu oczu zobaczyć świat, który wydawało się, że jest tylko w naszym śnie?
***

To dopiero początek, a już nie jest łatwo. Ale kto mówił, że będzie?

Skąd w ogóle to wszystko, co jeszcze brzmi dość enigmatycznie, i dopiero, mam nadzieję, powoli rozwinie skrzydła i zawieje jasnością?
Może zacznę od nazwy.

Czy myślałeś/myślałaś kiedyś o tym, jakby to było, gdyby zamknąć oczy, a otwierając obudzić się w innym świecie? Lub bardzo przyziemnie, na naszym świecie, ale w innym mieście w Polsce. Albo w innym kraju. Na drugiej półkuli. Na końcu świata. Bez tych wszystkich ciągnących się, męczących aspektów przemieszczania. Jak z filmu, prawda?:)

Ja uświadomiłam sobie, że właśnie czegoś takiego doświadczę (pomijając oczywiście niestety te ciągnące się aspekty). Może nie będzie to zaśnij-przebądź drogę-obudź się, a raczej leć-wysiadaj-czekaj-wsiadaj-leć-śpijjaksięuda-wstań-wysiadaj-czekaj-wsiadaj-leć-ląduj-jesteś (:D), lecz wrażenie w głowie stworzyło mi się właśnie takie filmowe. 1,5 doby i będę w innym świecie. W sercu Afryki. I to po to, by się w nią zagłębić, nie tylko przejrzeć okładki. Dwa miesiące wolontariatu.

Co ciekawe, po wymyśleniu nazwy sprawdziłam godziny lotów i okazało się, że fragment, podczas którego wkraczam na Czarny Ląd, przebywam w samym środku nocy, zatem być może nawet fizycznie naprawdę obudzę się w Afryce. 🙂

***
Cóż tam będę robić? Ano wake up. 🙂 Bo będę próbowała uczyć dzieci w tamtejszej szkole prywatnej w bardzo biednej dzielnicy Lusaki, stolicy Zambii, Lindzie. Razem z drugą wolontariuszką, Moniką:) Będziemy próbowały nauczyć czegoś, co same umiemy. Najpewniej tego, z czego same sobie może jeszcze nie zdajemy sprawy, jak jest ważne, a jak podstawowe w naszym życiu. Ja chciałabym pobudzać do zdobywania wiedzy, rozwoju, kreatywności:)
Poczyniłyśmy oczywiście przygotowania, ale dopiero na miejscu dowiemy się więcej. Czego potrzeba. Przecież nie da się dobrze zaplanować nawet zwykłych korków dla kogoś, kogo się jeszcze na oczy nie widziało:)

Startujemy w Uroczystość Objawienia Pańskiego. Może to lepiej. Może ten dzień ze swojego urzędu jakoby, bardzo mocno będzie przypominał nam, kto niedawno tak się narodził w sercach i kto sam nas umacnia – abyśmy dały radę! Wszak to On nas na pewno popchnął do tego szaleństwa (no ja dziś powątpiłam w swoje zrównoważenie psychiczne, o dziwo dopiero pierwszy raz; jeszcze zdążę zwalczyć przed odlotem, mam nadzieję, i nie zawrócę sprzed ostatnich drzwi;D).

Was, którzy to czytacie (więc myślę, że choć trochę nam kibicujecie), proszę o wsparcie. W każdej formie, którą podpowiada Wam Wasza kreatywność. Dowiecie się czegoś o Afryce, jeśli dam radę o tym pisać!;) (no i jeśli będzie działał internet w momencie, kiedy będzie potrzebny;p).

Do następnego wpisu!:*

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s