Po raz ostatni

Spacer. Mróz jakby na pożegnanie, -10 albo i więcej. Skrzypiący śnieg, rozświetlony słońcem. Zimno, ale w ogóle bez jakiegokolwiek przejmowania się nim. Po prostu przyjmowanie i radość nim, bo już jutro nie będzie po nim śladu. Przecież śnieg, zima, narty, łyżwy - to wszystko takie cudowne, takie nasze! Prysznic. W ciepłej wodzie. Tak ciepłej, jak … Czytaj dalej Po raz ostatni