Before you wake up in Africa, part 3

Kolejny dzień w Stambule (już sprawdziłam, że po polskiemu poprawnie jest Stambuł;p). Dziś w końcu nieco leniwie. Bez stania w nieogarnionych kolejkach (no, poza dwuosobową w sklepie:)). Należało nam się trochę odpoczynku, zdecydowanie. Nadal mokro, roztopo-zaspy. Ale wybrałyśmy się dziś po buty, które temu zaradzą. Okazało się, że 200 metrów od naszego hotelu jest ogromna … Czytaj dalej Before you wake up in Africa, part 3