Pierwsze (i drugie) wrażenia z Lusaki

Z tego wszystkiego nie napisałam w ogóle o moim przybyciu do Lusaki i drodze do Lindy samochodem z Johnem i Thomasem, jego kuzynem. I z pierwszymi szokami i wrażeniami. (o tym, że nie dotarł mój bagaż chyba nawet nie musiałam pisać;p) W Zambii jeździ się lewą stroną ulicy. Pierwszy raz tak jechałam, przedziwne uczucie. Najbardziej … Czytaj dalej Pierwsze (i drugie) wrażenia z Lusaki