..:Ostatnie chwile wśród naszych przyjaciół i way back home:…. 

Ostatni poniedziałek w Lindzie Dziś dzień nasz. Mamy wolne, możemy robić, co chcemy, to co sobie wymyśliłyśmy właśnie na dziś. Ja rano postanawiam iść, jeszcze przed szkołą, do Joyce. Wyprawić z nią Bupera do szkoły, porobić zdjęcia. Potem ranny apel, ostatni z nami.  Potem do Joyce, robić z nią frittasy.  Po lunchu ma być nasza … Czytaj dalej ..:Ostatnie chwile wśród naszych przyjaciół i way back home:…. 

.:Główny warunek szczęścia:. 

26 lutego, niedziela, 22:00 Dziś ostatnia Msza w Lindzie. Piękna jak zawsze. Śpiewy tym razem a capella. I Ewangelia - nie troszczcie się zbytnio o to, co macie jeść, pić, w co się przyodziac. O dziwo, na podsumowanie wyjazdu...  Właśnie taką naukę, jedną z wielu, wynoszę z Zambii. Że się da właśnie nie troszczyć zbytnio, … Czytaj dalej .:Główny warunek szczęścia:. 

.:Ostatnie dni budzenia:. 

24 lutego, piątek, 15:00 Siedzimy w busiku (od jakichś 20 minut) (i jeszcze sobie posiedzimy..), bo akurat nie ma chętnych na przejazd (a rusza tylko, kiedy jest full). Tymczasem dziś minęła nasza ostatnia lekcja w Mujo's. A trwają w ogóle ostatnie 4 pełne dni w Zambii.  Może pokrótce co z tego tygodnia. W środę zrobiło … Czytaj dalej .:Ostatnie dni budzenia:. 

. :Sztuka dawania:. 

21 lutego, wtorek, 21:30 Zaległe wpisy prawie skończone, to już mogę przejść do aktualności;)  Zjadłam dziś ostatnie kawałki czekolady, ze świadomością, że już nie będę miała więcej co najmniej do najbliższych zakupów, czyli do soboty/niedzieli.  Wciąż czuję potrzebę słodkiego.  Wczoraj wieczorem miałam już zacząć pisać, najadłam się chlebem z awokado, ale potem jeszcze musiałam się … Czytaj dalej . :Sztuka dawania:. 

.:Bo jak nie opiszę, to przepadnie:. 

16 lutego, czwartek, rano chłodno, potem upał Nie mialam przed zajęciami kompletnie sił. Nie chciało mi się nawet iść na nie. Ale - trzeba. Dzieci czekają. Przygotowałam sobie właściwie tylko angielski (który miałam po lunchu), on mnie trzymał przy nadziei na lepszy moment.  Rano dwie informatyki, z klasą trzecią (to ci, co trzy razy dziennie … Czytaj dalej .:Bo jak nie opiszę, to przepadnie:.