.:Bo jak nie opiszę, to przepadnie:. 

16 lutego, czwartek, rano chłodno, potem upał Nie mialam przed zajęciami kompletnie sił. Nie chciało mi się nawet iść na nie. Ale - trzeba. Dzieci czekają. Przygotowałam sobie właściwie tylko angielski (który miałam po lunchu), on mnie trzymał przy nadziei na lepszy moment.  Rano dwie informatyki, z klasą trzecią (to ci, co trzy razy dziennie … Czytaj dalej .:Bo jak nie opiszę, to przepadnie:.