Post o(d) zbytku

Teraz pojawi się kilka moich porcji przemyśleń, już bez daty, powyjazdowych. I tak je będę spisywać, żeby sama nie zapomnieć, więc może cześć, tych nadających się, zamieszczę tu. Pierwsze, co mnie uderzyło po wyjechaniu z Zambii (już na jednym z lotnisk po drodze) to ilość wołających do mnie bodźców. Naprawdę. Byłam przerażona. Nadal jestem. Ile … Czytaj dalej Post o(d) zbytku