Zwyczaje. Na co dzień i od święta

29 września, sobota, wieczór

Idziemy do Joyce na kolację, już z oddali słyszymy śpiewy. Bardzo radosne. Zbliżamy się, to jej sąsiedzi, stoją w kółku, lekko tańczą i śpiewają. Myślę, bawią się, cieszą, świętują coś. Super!

Pytam o to Joyce – a ona na to, że to… uroczystości pogrzebowe.

Tak. Okazało się, że zmarł jej sąsiad. Joyce pyta nas, czy chcemy iść następnego dnia. Pewnie, skoro zaprasza i możemy i nie będzie to coś „nie w smak”, to chcemy. Nie wiedziałyśmy, co nas czeka. A czekało nas noszenie wody na głowie, krojenie pomidorów i cebuli, gotowanie, pogaduchy. Pogrzeb. Funeral.

W Zambii zupełnie inaczej przeżywa się śmierć bliskich. Oczywiście, naturalnie towarzyszy temu smutek, ale jakby przykrywany jest i zastępowany wspieraniem najbliższej rodziny zmarłej osoby. Wszyscy sąsiedzi i bliscy przez 3 dni przychodzą do danej rodziny i w ciągu całego dnia spędzają z nią czas. Jeśli w domu jest za mało miejsca, to przed domem pojawiają się na przykład kanapy od sąsiadów albo wypożyczone krzesła i siedzi się tak, leży, spędza po prostu czas. Po południu wspólnie gotuje się dużo jedzenia, a niektórzy przychodzą do rodziny zmarłego spać na noc. Wieczorami zaś odbywają się śpiewy, radosne – wszak zmarły wstępuje do chwały Boga, więc w tekstach królują prośby o przyjęcie go oraz pocieszające rodzinę.

Czwartego dnia odbywa się pochówek. Burial.

Niezależnie od wyznawanej wiary, tak to wygląda w Lindzie.

My na tym pogrzebie byłyśmy niezłą atrakcją. 😀 Nagrana zostałam na co najmniej kilka telefonów jak niosłam wiadro wody na głowie, a z naszego krojenia pomidorów i gotowania filmik zrobiła sąsiadka Joyce 😀

30 września, niedziela

Miałyśmy świetny plan. 7 rano Msza, potem zjeść, do miasta (same! :)) na Sunday Market (z przesiadką:D) po pamiątki, potem wrócić, zjeść i na pogrzeb (jeszcze nie wiedziałyśmy, co nas czeka).

Idziemy na busa po drodze zahaczając o Joyce, żeby jej złożyć życzenia – ma dziś urodziny! Rozmawiamy chwilę, idzie jej sąsiadka, a ona się nagle chowa za Magdą. O co chodzi? Mówimy jej, że ktoś tu ma urodziny i przyszłysmy złożyć życzenia. Ona się bardzo zdziwiła, pytała, kto, kto? Chwila nieuwagi, Joyce się trochę wychylila i wtedy… Chlus! Sąsiadka wylała Joyce na koszulkę i bluzę czajniczek wody. Ooooo, co się dzieje? Urodzinowa tradycja – polewają solenizanta wodą 😀 Rozmawiamy dalej, już mamy się zbierać, sąsiadka znów do nas idzie i CHLUS! Prosto w twarz Joyce cały czajnik…. 😀

Tak świętują urodziny 🙂 Dobrze, że mają dużo słońca, to szybko się wysycha;D Przynajmniej o tej porze roku.

Wesela

Wesela świętuje się 2 dni (ciekawe, że krócej niż pogrzeby). Przygotowania natomiast trwają do tygodnia. Czasami śluby zawiera się bardzo szybko. Ten tydzień to jest na przykład od zdecydowania się pary na ślub 😀 Nauki małżeńskie, przygotowanie jedzenia, miejsca i już. Kiedyś ludzie pobierali się bardzo wcześnie. Teraz średnia granica się przesunęła, trochę jak u nas, bo wiele osób woli najpierw się wykształcic i dopiero założyć rodzinę.

Przy stole

Stół i wspólne posiłki to nieodlaczny element każdej rodziny. O ile my jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że jakiś czlonek rodziny je obiad czy kolację osobno, to tutaj jest to rzadkość. Mama z córkami czy dalszymi krewnymi mieszkającymi w danym domu przygotowują lunch i kolację (trzeci posiłek to śniadanie, nie ma za dużo przygotowywania, bo jedzą chleb z masłem). Jak na stole pojawią się wszystkie elementy w osobnych miskach (różnie, na przykład nshima, ryż, ugotowany pomidor z cebula, kawałek kurczaka, gotowane liście dyni itp.), to można zasiąść do stołu.

To znaczy mogą zasiąść „pierwsi”, najważniejsi. Czyli gospodarze z dziećmi i goście. Potem, lub przy osobnym stole, jedzą kuzyni.

Tak to już tutaj jest. Dziwnie się czułam, jak nasz sąsiad, a brat Johna, Mathews, czy Thomas, kuzyn, czy Memo, siostrzenica Joyce, nigdy nie jedli z nami. Ale tak już tu jest.

Więc zawsze jadła Joyce, Bupe i my dwie/dwoje gości. A dla Johna praktycznie zawsze było odlożone na później, bo codziennie pracuje do późna, więc wraca późno i je już sam.

Je się najczęściej palcami, nakłada się, co się chce, i z nshimy robi kulki i macza/nabiera pozostałe jedzenie. A tacy muzungu to biorą łyżkę i heja;D Jak kto lubi. Do picia jest drink, który robi się rozcienczając wodą taki słodki koncentrat a la sok. 🙂 That’s it.

A, no i przed jedzeniem i po jest rytuał mycia rąk. Nie ma w mieszkaniu kranu, więc robi się to z dzbanka nad miską przy stole. Nawzajem się sobie polewa. To coś przeuroczego.

Do zwyczajów „przy stole” dodałabym to, że jak ktoś przychodzi w gości, to jest zawsze ciepło zaproszony do stołu, żeby razem zjeść. 🙂 W wielu miejscach jest oczywiście podobnie, ale tu jakoś bardzo mi to wybrzmiało. Są bardzo gościnni, nawet jak mają niewiele.

Święta

Ogólnie, to na większe święta gromadzi się rodzina, ale i sąsiedzi. Joyce się bardzo zdziwiła, jak jej powiedziałam, że u nas na Boże Narodzenie spotyka się tylko najblizsza rodzina. Ale nie doświadczyłam tu Świąt, więc tym razem nie napiszę z pierwszej ręki, jak to wygląda :p

Civilians Day (3 października)

Tego dnia dzieci nie przychodzą do szkoły w mundurkach. Ciekawe doświadczenie. Szkoła jest bardziej kolorowa i można zobaczyć, co komu w duszy gra, a także, może to brutalnie zabrzmi, ale na co go stać. Okazuje się, że niektóre dzieci mają świetny gust i są bardzo zadbane. Jedna z dziewczyn miała przepiękną sukienkę. Niektóre dziewczyny natomiast miałam wrażenie trochę poniosło, bo przyszły tego dnia… w szpilkach:D Ale jak nie ma zakazu, to niech przychodzą jak im się podoba ;D

Teachers Day (Holiday, free day, 5 października)

Dzień Nauczyciela. 🙂 Nieco wcześniej niż u nas. Wszystkie szkoły są zamknięte, więc nauczyciele i uczniowie mają wolne. Nauczyciele robią sobie np. wycieczki. Nasi na przykład pojechali do Mundawanga Park. Jest to taki ogród zoologiczno-botaniczny, nie tak daleko od Lindy. Nas też zaprosili, jednak ja już tam byłam, a szczerze mówiąc, wolałam zostać w Lindzie, ile się da. No i zaplanowałyśmy z Magdą trochę prac w bibliotece – będziemy dziś przenosic i porządkowac książki 🙂 Więc pojechali się integrować sami;D

Przychodnia

Zgrabnie wplotę w ten post informacje o tym jak wygląda wizyta w klinice w Lindzie. Wspominałam już o Neri Clinic i o tym, jak funkcjonuje (15K rocznie za rodzinę).

I ja się tam w końcu wybrałam jako pacjent. Nie chciałam, ale w poniedziałek straciłam głos i Joyce mi kazała iść 😀 Poszlysmy więc we wtorek rano.

Wygląda to podobnie jak u nas. Nie trzeba się tylko umawiać. Poczekalnia przed budynkiem. Potem idzie się zapisać i na wstępne oględziny – sprawdzenie, czy ktoś ma opłaconą klinikę, zmierzenie temperatury, waga, ciśnienie wywiad. Potem można być skierowanym do lekarza. Lekarz bada i spisuje objawy i daje leki. Potem się idzie do kolejnego miejsca, odebrać leki. ZA DARMO. Wyliczone na ilość dni, tyle sztuk. Porządeczek:D Co prawda ja dostałam na 2 dni, a kazali mi brać 3, ale to już szczegóły…:p

No i kazali mi przyjść za 3 dni na review. Czy mi się poprawi czy nie, mam przyjść. Jak nie, to dostanę antybiotyk. Jak tak, to super i już. ;D

Toalety w klinice są na zewnątrz i prezentują się w porządku, taki okrągły murek w ślimaka, a w środku to po prostu dziura w ziemi. Ale wygodna i w miarę higieniczna. Jedna dla kobiet, jedna dla mężczyzn.

Kran do mycia rąk jest w środku kliniki.

Niestety zwyczajem (niechlubnym) okazało się także i w klinice, powiedziałabym poważnym miejscu, że białego można poprosić o wszytsko za darmo, bo jest biały. Zostałam zapytana, czy zostawię moje spodnie, skoro jadę za parę dni. A zapytała mnie pani od wydawania leków.

Tylko tyle zwyczajów i aż tyle. A ja chciałabym kiedyś poznać jeszcze więcej dobrych pięknych smaczków i zwyczajów życia w Zambii. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s